środa, 27 maja 2015

Poczta

Zwykle to ja chodzę z moimi Człowiekami wysyłać listy na poczcie i tym podobnych. Tak polecamy listy na poczcie. Ten dzień był jednak zdecydowanie inny. O tym jednak chwilę później, najpierw przede wszystkim muszę ponarzekać na pogodę. Poranna prognoza pogody poinformowała nas, że do południa będą przejaśnienia. Patrząc za okno miałem czelność nie wierzyć w wróżby, ale postanowiłem dać szanse tej pogodzie.
I co? No jasne cały dzień pogoda była niefajna i w dodatku było coraz zimniej i ciągle nad nami wisiało widmo deszczu, który nie raz pokropił, nie raz popadał. Po porannym spacerku, który był kompromisem między jak najkrótszym czasem a jak największym dystansem. Kilka kilometrów zaliczyliśmy a w domku niemal  natychmiast położyłem się spać na bardzo długie godziny.
Nieznośny hałas odkurz zmusił mnie do wstania. Nie omieszkałem mimo wielkiego zmęczenia pomóc w sprzątaniu. W zasadzie gdy tylko wyłączył się odkurzacz to do pomocy dołączyła się Fuksja. Najbardziej podobało mi się mopowanie. W zasadzie była to robota bez sensu, bo przez mokrą aurę na dworze podłoga ciągle była brudna tam gdzie tylko się pojawiłem. No ale chyba liczyła się praca dla samej pracy.
dokładnie tutaj też umyj!

Gdy podłoga została cała wymazana to wszyscy jak jeden organizm poszliśmy szykować obiadek, aby chwilę później byliśmy już w drodze po Panią i to wszystko po to by w drodze powrotnej do domku ze skrzynki na listy wyciągnąć list. Bardzo rzadko zdarza się, że dostajemy listy do skrzynki, a już listy zaadresowane do mnie i Fuksji to już olbrzymia rzadkość. Oczywiście oboje byliśmy dumni, że ktoś do nas napisał, ktoś o nas pamięta. Już się trochę martwiliśmy, że wszyscy o nas zapomnieli. Oczywiście po przeczytaniu wszystkiego trzy razy i obejrzeniu wszystkich naszych prezentów. Oczywiście łzy od razu cisnęły nam się na oczy. Po prostu wielkie dziękuje naszej "Wronie " i jej Śnieżowi z dalekiej wyspy. Wiemy, że nas czytają więc im jeszcze raz dziękujemy. Po tej całej wspaniałej historii poszedłem na malutki spacerek aby nabić kilometrów. Wszystko po to by w końcu położyć się spać rześki. Do ugryzienia!
Koperta do nas!!!

jakieś zawiniątko!!

magnesik dla nas!

co tu piszą na tej kartce? przynieś okulary!

1 komentarz:

  1. Hihihi :) Powiedzcie Pani, że to dla niej też już poszło :)

    OdpowiedzUsuń